Vir

Takie zwykłe blogowanie.

Ananas

Biblia, Hbr 9, 1 - 5. Widzę ciekawy fragment.

"1Otóż pierwsze przymierze miało przepisy dotyczące kultu oraz ziemską świątynię. 2Stał tam pierwszy namiot, zwany miejscem świętym. W nim był świecznik i stół chlebów poświęconych.3Za drugą zaś zasłoną stał namiot o nazwie miejsce najświętsze.4Była w nim złota kadzielnica i Arka Przymierza całkowicie pokryta złotem. Przechowywano w niej złote naczynie z manną, laskę Aarona, która rozkwitła, a także tablice przymierza. 5Nad arką cheruby chwały kryły w swym cieniu płytę przebłagalną. Nie ma teraz potrzeby mówić o tym w szczegółach. "

Widzę kolejny ananas. A tam po co mówić o takich rzeczach w szczegółach. Bo i taka prawda. Ten fragment jest o potrzebach. Każdy z nas ma zapewnić potrzeby społeczne. Koniec kropka. I za to mamy brać pieniądze. No a my rozdajemy kasę za darmo. Tak nie może być. To że ktoś z kimś uprawia seks to jeszcze o niczym nie świadczy. To nie znaczy, że zmienia się nasz status społeczny czy cokolwiek inne tylko po prostu zaspokajamy tę potrzebę, a mianowicie potrzebę seksualną. I tylko to. Tak naturalnie możemy przynależeć do całkiem innych osób, ale nie musimy. To jest natura i tyle. Jak ktoś cię np. wyzywa bez przyczyny czy za jakieś zwykłe rzeczy to taka osoba nie jest w porządku. Albo ktoś cię wypytuje o rzeczy o których nic do tego tej osobie. Niech każdy pilnuje swojego.

Ludzie żyją w swoich grupach. I co z tego, że do kogoś zagadasz, pogadasz, fajnie, nawet sympatycznie, ale to nic nie zmienia. To tylko zwykłe działanie i tyle. Natura pokazuje w jakim kierunku my mamy iść i my i tak tam idziemy i tak. I to uważam jest bardzo fajne. Po prostu, widać to po emocjach, zachowaniu względem niektórych osób. Podejściu do nich. Nie trzeba się z kimś wyzywać, po prostu chwilę możesz pogadać i tyle. Ja z resztą od razu widzę z kim się dogadam, a z kim nie. A już pewne zachowania, słownictwo, świadczą o manierach, kulturze osobistej. Jak ktoś np. nie mówi faktycznie gdzie pracuje to jest to takie sobie. Jak ktoś non stop mówi bardzo głośno to też to jest takie sobie i świadczy o niskim poziomie danej osoby. Jak ktoś łazi ci non stop pod drzwiami to już w ogóle, tam poziom dawno jest bardzo niski.

Jak np. ty pracujesz, a ktoś obok nic nie robi to kultura osobista tej osoby jest bliska zeru. Jeszcze coś innego jak ktoś przyszedł od tak po prostu sobie pogadać, no dobra przecież pogadać można. Nie raz takie rozmowy są bardzo pożyteczne. Ale jak ktoś rozmawia tylko o bzdurach to po prostu aż szkoda gadać. Jak nikt nie imprezuje, a jakaś osoba raptownie bardzo głośno się zachowuje, jakby była na jakimś koncercie to to jest takie sobie po prostu, tego nie idzie ani słuchać ani nic. Brak rozmowy z pewnymi osobami świadczy o tym, że nie mamy za bardzo wspólnych tematów do rozmowy więc po co tak naprawdę rozmawiać. Są osoby, które nie pasują do danej grupy, ponieważ ich poziom jest za niski więc nie powinny brać udział w rozmowach tej grupy. No to teraz potrzeby. Jezus miał zaspokoić potrzebę nauki. On non stop nauczał. I za to miał brać pieniądze i to robić. Ja mam zaspokoić potrzebę kulinariów i brać za to pieniądze. No dobra, to muszę wziąć się do roboty. A ja nic nie wiedziałem, mi nikt nie powiedział.

To co po prostu nie usuwam tej strony, dodaję na niej nawet numer mojego konta. I dodaję wpisy też odnośnie kulinariów. Za nie dostaję pieniądze. Ja mam robić tylko zlecenia związane z kulinariami i nic innego. Mogę rozpisywać diety czy po prostu robić przepisy kulinarne. Liczenie kalorii trochę przypomina przypadki kliniczne. Kto wie, może kiedyś wydam książkę kucharską. Oby, no nie. Po prostu mi się daje pieniądze za rzeczy związane z kulinariami. Czasem coś ugotuję, to fakt. Dziś sobie zrobiłem tak. Mięsko, udko z kurczaka, parę łopatek, makaron 400 g i to wszystko razem ugotowałem w jednym dużym garnku. Do tego trochę soli, ale nie dużo. A na osobnym palniku, w brytwannie w piekarniku, upichciłem sobie kaczuszkę, no ale nie do końca. I fajnie. Jedzonko bardzo smaczne. Muszę sobie trochę podjeść. Bardzo lubię kulinaria. Uwielbiam gotować, smażyć, piec, itd.

Mogę porobić kategorie na blogu i ktoś pyk sobie wejdzie i od razu są kulinaria. I elegancko. No ale struktura i tak najlepiej jakby była czasowa, czyli rok, miesiąc, dzień i w tym plik. A kategorie osobno. To wszystko robię ręcznie, tu automatyzacja jakaś nie jest w ogóle potrzebna. Żadnych kalorii nie liczę ani nic. I teraz tak. Co jest ważniejsze, to za kasę czy inne rzeczy? To zależy, ale pieniążki też są ważne. No ale przecież trzeba rozwijać po prostu wszystko. Nie tylko pieniądze się liczą, o to to na pewno nie. Za pieniądze możemy kupić wiele rzeczy, ale doświadczenia, emocji, wrażeń, a przede wszystkim miłości za pieniądze nie dostaniemy. Im wyżej są te wszystkie rzeczy tym lepiej.