Sklep
Powoli przymierzam się do założenia swojego sklepu. Będzie to sklep online z różnego rodzaju produktami wirtualnymi wytworzonymi tylko i wyłącznie przeze mnie. A więc nie jestem pośrednikiem produktów ale chcę sprzedawać własne produkty. Pewnie będą to programy, ale też diety, treningi i masa innych rzeczy. Trochę wcześniej pracowałem w różnych sklepach więc wiem mniej więcej jak to działa. Tam o paragonach można raczej zapomnieć, bo to są produkty wirtualne. W ogóle nie wiem jaki jest sens paragonów czy faktur ale mniejsza z tym. Tak więc powoli takie coś sobie wprowadzam.
Cena plus podatek? Jaki kurwa podatek od ceny? Nie ma takiego czegoś. Jest cena i to tyle. Po prostu ktoś sobie dolicza dodatkową cenę i zwala wszystko na tych co tam dają podatki no nie. Czyli jest cena produktu i to tyle. Podatek jest to jasna rzecz, ale nie nalicza się go w ten sposób. Co wiem o sklepach? Wiem, że każdy sklep działa zupełnie inaczej, każdy ma swoją filozofię funkcjonowania sklepu i ją sobie wdraża. Dla sklepu należy zapewnić ruch, jakieś innowacyjne produkty, inaczej sklep jest zamykany. I tak oto otwiera się sklep za sklepem. Czyli najdłużej przetrwają sklepy gdzie ma się własne produkty, a produkty innych są tylko po to żeby tymczasowo je opylić i być już w trakcie tworzenia własnej linii produkcyjnej. Czyli powiedzmy ktoś sobie stworzy długopisy i otworzy sklep z długopisami, fakt, fakt, takie sklepy są super i ich brakuje, od długopisów za 10 gr do takich za wiele miliardów dolarów, wiadomo poprzez długopisy tam za 50 zł.
Z jakimi produktami się spotkałem gdzie bym je na pewno pochwalił? To na pewno marki Fiskars, Trefl zrobiły na mnie świetne wrażenie, sam mam siekierę Fiskarsa i powiem, że takiej siekiery nie miałem nigdy. Nie ma klinów, leci jak brzytewka. Trefl to puzzle i tego typu rzeczy, sprawują się wyśmienicie, podstawa zabawy z grami takimi fizycznymi. A tak to są przeróżne rzeczy, wszystko zależy od tego jak sami ukierunkujemy nasz sklep po prostu. No jak w super ekskluzywnej galerii rozłożysz bazar to nie dziw się że zaraz cię stamtąd wywalą, ale podejście bazarowe też jest bardzo przydatne. Nie ma rzeczy które idą na straty tak. Wszystko się przydaje i ze wszystkiego powinno się korzystać tyle że odpowiednio. Odkurzacze to zależy. To trochę mit tego typu sprzęt. Ciuchy kurcze no po prostu zależy. Z jakiegoś powodu jedziesz do tego sklepu po ciuchy a nie do innego. Jest takie prawdopodobieństwo, że miasta dużo dopłacają żeby był zbyt bo w sklepach same barachło jest. Czyli sklep ma tam zysk ileś, ale miasto od tak o. Produkt kosztuje powiedzmy 100 zł. Sklep na nim zarabia 50 zł, a miasto żeby ten produkt zszedł płaci 5000 zł. Tak więc zobaczmy jak to wygląda tak.
Ja nie mówię że tak robi każdy sklep no nie żeby nie było. Ogólnie, czasem jest zapierdol tak, a czasem niby to luz. No we własnym sklepie i w ogóle w pracy lepiej po prostu działać a nie stać i się gapić w ścianę tak. Czasem jest tak że pot leci z ciebie ciurkiem po kilku minutach działania no. A ty masz tak zapierdalać z godzinę, dwie, to zależy tak. No kurde w tym albo się odnajdziesz albo nie. Niejeden sprzedawca z długim stażem takim parędziesiąt lat powie, że w sklepach to on akurat się nadal nie odnajduje no ale ma zysk więc je zostawił. Ja na tą chwilę patrzę z zupełnie innej strony, mianowicie są różnego rodzaju działania i trzeba korzystać ze wszystkiego. Jak masz produkty fizyczne to myślisz kto je za ciebie poukłada na półkach? No albo ty albo nikt tak. To jak sprzedajesz nawet te odkurzacze to kurde mol no musisz je jakoś przewieźć choćby wózkiem widłowym. Jak nie masz to nosisz je w rękach. Po 10 odkurzaczu nie będziesz wiedzieć gdzie jesteś, taki jest zapierdol po prostu więc lepiej wziąć wózek widłowy i sobie je na spokojnie przewieźć. Chcesz to weź se jakieś suple czy coś, ale jak nie zrobisz roboty to nikt jej za ciebie nie zrobi.
Sklepów jest cała masa. No jak tego nie polubisz to lipa, męczysz się non stop, jak polubisz to super, ja osobiście sklepy uwielbiam, bo mam umiejętność właśnie do sklepów też. Ale kiedyś tego nie wiedziałem, a w sklepie sobie działałem. No trzeba dać czasem w pizdeczkę tak. No ale jak ktoś lubi takie rzeczy to warto. Jak nie to lepiej szukać tego co się lubi i zamieniać to co się nie lubi na to co się lubi. Jak zaczynałem pracować no to co popracowałem godzinę i wsio. Potem dobiłem do 8 godzin, bywało i 12 godzin. A jak sam sobie ogarniam to pracuję 24 godziny na dobę bo nawet kurwa sny analizuję. Piszę, trenuję, tworzę różne rzeczy. O pyk miałem gąbkę taką zawiniętą, pociąłem ją nożykiem kurwa, owinąłem o sztangę i już mogę sobie elegancko trenować, bez tego mięśnie karku napierdalają jak chuj. Czyli robisz sobie trening i dalej do roboty. Nie dajesz rady to musisz tak ogarnąć żeby dać. Leżysz to i odpoczywasz, i działasz, i wszystko kurwa na raz. Jak można działać i leżeć no nie? A no normalnie, leżysz, masz jakieś pomysły, wyobrażenia, poleżysz z godzinkę, wstajesz i to sobie realizujesz. Masz pomysł napisania kurwa notatnika, wstajesz i piszesz notatnik, włączasz, działa i chuj. A ideę założenia sklepu masz już sobie w szkole na przykład. Jesteś dzieckiem i za kurwa powiedzmy 10 lat zakładasz sklep, bo ty wiesz że ci to odpowiada, a przez 10 lat dzieje się tyle że wiesz. Uczysz się różnych rzeczy i potem to wykorzystujesz w życiu no.
Więc jakich pytań się nie zadaje w takim działaniu? Czy to jest łatwe? O to się nie pyta bo tam wszystko ma być łatwe. Kiedy skończę? O to się nie pytasz bo ty masz wiedzieć że kurwa nigdy. Ale jak to, to ktoś mi powie idź połóż ten odkurzacz na półkę w sklepie no to położę i to tyle tak? No niestety nie, to sprawia że ty za jakiś czas masz szukać pracy w takim sklepie i odkładać odkurzacze na półkę już cały czas, a jak ktoś powie i jeszcze żelazko odłóż to ty masz odkładać i odkurzacze i żelazka w każdej konfiguracji kurwa czyli odkurzacz, żelazko oraz odkurzacz i żelazko razem, z pustymi rękoma ty kurwa nie łaź, błagam. A jak mam 10 pralek do odłożenia gdzieś, one są przecież bardzo ciężkie i jak ja mam je wziąć razem? Podjeżdżasz furgonetką pod wjazd na magazyn i tam sobie zwozisz 10 pralek. A jak tego nie zrobię? Jak za którymś razem znowu przez to zgubisz się na mieście to to kurwa zrobisz. Czyli to są takie obowiązki w pracy? Tak, to są obowiązki w pracy i należy je wykonywać. A w szkole? To jest dokładnie to samo dlatego dzieci są dużo bardziej poszkodowane od dorosłych, bo dorosły wie że albo dostanie kasę albo nie działa, a dziecko wie że żadnej kasy ze szkoły nie dostanie i chuj. A wykonywanie obowiązków w domu? To też jest to samo, obowiązek to obowiązek, ale dom zawsze ci coś daje.
To nie lepiej żeby dziecko pracowało już jako dziecko? Jasne że tak, no ale na kim będzie zarabiała szkoła tak, szkoła dostaje ogromne pieniądze za to że tam dzieci chodzą. To czemu tego nikt nie zmieni? A kto chodzi do szkoły, dzieci, więc niech dzieci same sobie to zmieniają, na mnie nikt w szkole ani grosza nie zarobił jak byłem dzieckiem i tam chodziłem i nie tylko na mnie, a szkołę wspominał bardzo fajnie.